 |
www.gregorjuz.fora.pl VEL SIC ENITAR
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
[IG]pg_93
Gość
|
Wysłany: Pon 14:25, 19 Maj 2008 Temat postu: moje utwory |
|
|
postanowiłem wrzucić swój najnowszy sonet:
Grecja na Chios
Pośród ruin i śmierci, pośród krwi, pożogi,
Wśród krzyków, jęków, złowieszczego wołania,
Siedzi postać czarna - do płaczu się skłania.
Lament niesie w niebiosa wśród trwogi.
To Grecja rozpacza nad zabitym dzieciem
Jak matka. Zanosi się krzykiem, klątwami,
Nad tureckiego sułtana barbażyńcami.
Świat pełen jej ukojenia błaganiem.
O Grecjo ! Ból twój potworny rozumiem.
Jak matka umiłowałaś to dziecie.
Wychowywałaś je, i zimą, i w lecie.
Grecjo ! Ja tego wcale pojąć nie umiem,
Czemu Tobie krzywde taką wyrządzono.
Matko ! Czemu twe dziecie skrzywdzono !?
Sonet powstał pod wpływem inspiracji obrazem Eugeniusza Delacroix "Rzeź na Chios"
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
BOSKI
Król RTN

Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 361
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Białystok Płeć:
|
Wysłany: Pon 16:12, 19 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
To była straszliwa rzeź, 20 tysięcy Greków straciło wtedy życie. Turcy mordowali wszystkich, dzieci i kobiety też. Początkowo myślałem że tu chodzi o jakieś zdarzenie z wojen grecko-perskich przed Chrystusem, ale jak poczytałem w necie to znalazłem wieść że to było jakoś 18-19 wiek...nigdy z historii nie byłem orłem
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
hardi-63
Gość
|
Wysłany: Śro 13:44, 21 Maj 2008 Temat postu: Ta nieszczęsna Grecja |
|
|
Uwag lużnych kilka!A cotam Grecy-A ja się dopytóje co z KOSOWYM POLEM tam nie Grecy ale nasi Bracia Słowianie Głowy swoje złożyli-jednego popołudnia KWIAT SŁOWIAŃSZCZYZNY przestał istnieć.I owszem niejakie wrażenie wywar ten wiersz na mnie!Apropo to co z urodzenia przypisane było naszym Braćom na Bałkanach sami wepchneliśmy w"dzikie łapy Albańczyków".Turcję owszem trzeba szanować choćby i za to że jako jedyny kraj nie uznał rozbiorów polski!A czyty wiesz otym że jugosławia do swoiego hymnu zaporzyczyła sobie melodie Mazurka Dąbrowskiego.Wiersze białe -Hłasko;Stachura,Grochowiak,Bursa,Ratoń-poprostu nie śmiertelne!Pozdrwiam hardi-63.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BOSKI
Król RTN

Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 361
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Białystok Płeć:
|
Wysłany: Czw 1:01, 22 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Ratoń? pierwsze słyysze będę musiał poczytać. a w/w to dla mnie nooby, równie dobrze zamiast Bursy to mogę posłuchać żalenia się meneli pod śmietnikiem... ale to tylko moja opinia, jakoś niewiele osób spotkałem w życiu z moim spojrzeniem na poezję białą a tego Ratonia to poszukam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
BOSKI
Król RTN

Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 361
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 7 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Białystok Płeć:
|
Wysłany: Czw 1:06, 22 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Może urodziłem się dziś może wczoraj,
a może jeszcze wcześniej.
Może matka moja miała począć
nie mnie, lecz kogoś innego.
Kto znać może tę tajemnicę?
Kto zna początki bytu mego?
Kto zna jego trwanie i koniec?
Kto znać będzie jego agonię?
(***Może urodziłem się dziś...)
to jeden z wierszy Ratonia, dla mnie to kolejny noob. może spośród swych wierszy znajdzie się z kilka dobrych ale to za mało. Poezja biała kojarzy mi się z Rumunem żebrzącym pod kościołem, ma brać na litość. nie trawię tego...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
[IG]pg_93
Gość
|
Wysłany: Nie 14:17, 24 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Noc Listopadowa
Warszawa dwano we śnie była pogrążona,
We śnie przepięknym, ale i bolesnym.
Śniła o wolności stolica zniewolona,
Trzymana latawi w więzieniu haniebnym.
Nagle odezwały się krzyki, wołania,
Po chwili miasto calutkie obiegły,
Skakały od domu do domu jak łania,
Nie było już miejsca gdzie by nie sięgły.
Odpowiedział lud cały na to wezwanie,
Wezwanie do walki o wolność straconą,
Rozpoczęła wielka Warszawa powstanie,
Wystąpiła przeciw carskim zaborom.
Natychmiast powstańcy uderzyli,
Spadli jak burza na śpiących Moskali,
Belweder szybkim atakiem zdobyli,
Teraz Arsenał z zajadłością brali
Tutaj opór spotkali nader twardy,
Ale mimo, że straty duże mieli,
Szturm przypuścili bardzo hardy,
I cel swój po krótkiej bitwie wzięli
Wraz z dniem walka już była skończona
I powiał wietrzyk swobody nad Warszawą
Poprzedniej nocy dzielnie wywalczona,
Zdobyta niezwykle cięzko i krwawo.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie 14:18, 24 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
[IG]pg_93 napisał: | Noc Listopadowa
Warszawa dwano we śnie była pogrążona,
We śnie przepięknym, ale i bolesnym.
Śniła o wolności stolica zniewolona,
Trzymana latawi w więzieniu haniebnym.
Nagle odezwały się krzyki, wołania,
Po chwili miasto calutkie obiegły,
Skakały od domu do domu jak łania,
Nie było już miejsca gdzie by nie sięgły.
Odpowiedział lud cały na to wezwanie,
Wezwanie do walki o wolność straconą,
Rozpoczęła wielka Warszawa powstanie,
Wystąpiła przeciw carskim zaborom.
Natychmiast powstańcy uderzyli,
Spadli jak burza na śpiących Moskali,
Belweder szybkim atakiem zdobyli,
Teraz Arsenał z zajadłością brali
Tutaj opór spotkali nader twardy,
Ale mimo, że straty duże mieli,
Szturm przypuścili bardzo hardy,
I cel swój po krótkiej bitwie wzięli
Wraz z dniem walka już była skończona
I powiał wietrzyk swobody nad Warszawą
Poprzedniej nocy dzielnie wywalczona,
Zdobyta niezwykle cięzko i krwawo.
|
|
|
Powrót do góry |
|
 |
[IG]pg_93
Gość
|
Wysłany: Nie 14:21, 24 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Krucjata
Powiewają chorągwie, łopoczą sztandary,
Szykują się rycerze na bój w imie wiary.
Za Chrystusa gotują się oddac życie,
Ustać przed walką nie mogą w zachwycie,
I ruszyli! Zmierzają do celu swej wyprawy,
Mimo lęku, mimo że upał nad nimi plugawy,
Oni idą dalej, zmierzają do Jerozolimy,
By ją odbić, by odkupić swe winy.
Ale cóż to! Droge zastąpiła im armia,
To islamu jest potęga olbrzymia.
Mimo trwogi, mimo swej liczby małej,
Krzyżowcy odważnie zmierzają dalej.
Do bitwy obie armie się sposobią.
Ludzie w zamieszaniu się kłębią.
Wtem nawała spadła na islamskie szyki,
Kruszą się kopije, słychać rannych krzyki.
A rycerze gnają dalej, po tryumf zupełny,
Sieką wytrwale, trup pada wszędzie gęsty.
Szarża trwa dalej, konni pogrążeni w amoku,
Podobni są swą siłą do górskiego potoku.
Przewalają się przez wątłe Arabów szeregi.
Farysowie, pierwej "mężni", a teraz zbiegi.
Pościg za nimi trwał długi, bo dzień cały,
Dzień ten była dniem zwycięstwa i chwały.
Nic już nie mogło krzyżowców powstrzymać,
Nikt kroku nie mógł im w bitwie dotrzymać.
I wreszcie wiktorię zupełną odnieśli,
Do Jerozolimy jako zdobywcy weszli.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
[IG]pg_93
Gość
|
Wysłany: Nie 14:25, 24 Sie 2008 Temat postu: |
|
|
Polski Prometeusz
Krąży czarny orzeł w obłokach.
Szybuje w złowieszczych mrokach.
Głowy swe dwie zadziornie wznosi,
Szponami dumnie wszystkim grozi.
Z oczu wyziewają mu gniewu opary.
Podobny sobą do najgorszej mary.
Wtem spada czarny grom z nieba,
Na ofiarę z obłoków ostro wybiega.
Dopadł szybko krakusa dzielnego,
Nie szczędzi jego munduru pięknego.
Na sztrzępy nieczule go rozdziera.
Już ciało rozerwał, wątrobę wyżera.
Cierpi krakus męczarnie olbrzymie,
Jak Prometeusz okrutnie tak żyje.
Tak drapieżca "karał" słuszne żądanie-
Żądanie Wolności, skradzionej brutalnie.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
|